IBPP2/443-987/14/IK | Interpretacja indywidualna

Czy wyżej wymienione czynności Wnioskodawczyni w postaci „wirtualnej prostytucji” mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, a zarazem uzyskiwanie z nich przychodu nie rodzi obowiązków podatkowych w podatku od towarów i usług?
IBPP2/443-987/14/IKinterpretacja indywidualna
  1. świadczenie usług
  1. Podatek od towarów i usług (VAT) -> Zakres opodatkowania -> Dostawa towarów i świadczenie usług -> Świadczenie usług

INTERPRETACJA INDYWIDUALNA

Na podstawie art. 14b § 1 i § 6 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 ze zm.) oraz § 2 i § 5 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 20 czerwca 2007 r. w sprawie upoważnienia do wydawania interpretacji przepisów prawa podatkowego (Dz.U. Nr 112, poz. 770 ze zm.) Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach, działający w imieniu Ministra Finansów, stwierdza, że stanowisko Wnioskodawczyni przedstawione we wniosku z 1 października 2014 r. (data wpływu 3 października 2014 r.), uzupełnionym pismem z 7 listopada 2014 r. (data wpływu 10 listopada 2014 r.), o wydanie interpretacji indywidualnej przepisów prawa podatkowego dotyczącej podatku od towarów i usług w zakresie opodatkowania świadczonych przez Wnioskodawczynię usług – jest nieprawidłowe.

UZASADNIENIE

W dniu 3 października 2014 r. wpłynął do tut. organu ww. wniosek o wydanie interpretacji przepisów prawa podatkowego dotyczącej m.in. podatku od towarów i usług w zakresie opodatkowania świadczonych przez Wnioskodawczynię usług.

Ww. wniosek został uzupełniony pismem z 7 listopada 2014 r. (data wpływu 10 listopada 2014 r.), będącym odpowiedzią na wezwanie tut. organu z 4 listopada 2014 r. znak: IBPBI/1/415-1164/14/AP, IBPP2/443-987/14/IK.

We wniosku zostało przedstawione następujące zdarzenie przyszłe:

Wnioskodawczyni jest polskim rezydentem podatkowym. Trudni się tzw. „wirtualną prostytucją” (wirtualnym seksem). Polega ona na tym, że jej klient określa czas wykonywania usługi seksualnej i płaci Wnioskodawczyni wynagrodzenie, a następnie Wnioskodawczyni łączy się z nim poprzez Internet z użyciem kamery internetowej w ustalonym przez strony terminie. Wnioskodawczyni i klient mają w tym czasie kontakt wizualny przez kamerę oraz mikrofon. Klient może na bieżąco i w zależności od swoich potrzeb kierować tym, co Wnioskodawczyni ma zrobić lub mówić, czy jakie dźwięki ma z siebie wydawać (np. podniecenie), mówić, wymieniając komendy i polecenia. Istotą jest to, że Wnioskodawczyni przez ustalony wcześniej i opłacony czas jest do pełnej dyspozycji klienta i wykonuje ona jego zachcianki, tyle że na odległość. Czynności Wnioskodawczyni nastawione są na zaspokojenie popędu seksualnego klienta (np. rozbieranie się, masturbacja, używanie erotycznych zabawek, przyjmowanie rozmaitych póz seksualnych, wydawanie dźwięków podniecenia, stymulowanie realnego stosunku z klientem oraz spełnianie jego fantazji seksualnych, itp.). Wnioskodawczyni z wirtualnej prostytucji uzyskuje przychody. Zamierza prowadzić dokumentację pozwalającą na ustalenie wielkości uzyskiwanego z tego tytułu przychodu, rozważając np. prowadzenie ewidencji klientów i wykaz otrzymywanych z tego tytułu płatności.

W związku z powyższym opisem w odniesieniu do podatku od towarów i usług zadano następujące pytanie:

Czy wyżej wymienione czynności Wnioskodawczyni w postaci „wirtualnej prostytucji” mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, a zarazem uzyskiwanie z nich przychodu nie rodzi obowiązków podatkowych w podatku od towarów i usług...

Stanowisko Wnioskodawczyni.

Zdaniem Wnioskodawczyni, czynności wyżej opisane nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, a zarazem uzyskiwanie z nich przychodu nie rodzi obowiązków podatkowych w podatku dochodowym od osób fizycznych i podatku VAT.

UZASADNIENIE STANOWISKA WNIOSKODAWCZYNI

Wnioskodawczyni uprawia tzw. wirtualny seks z klientem, dochodzi do kontaktu między Nią a klientem, choć naturalnie kontakt ten z definicji ma charakter wirtualny. Oglądający jest zainteresowany kontaktem z Wnioskodawczynią przez kamerę internetową i mikrofon, ewidentnie w celu zaspokojenia swojego popędu seksualnego.

Na początku trzeba wskazać, iż w prawie polskim pewne rodzaje przychodów nie podlegają opodatkowaniu zarówno podatkiem dochodowym, zaś obrót z tych czynności nie podlega opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług. Do przychodów tych zalicza się m.in. te czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. W tej mierze unormowania ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: ustawa o PIT) oraz ustawy o podatku od towarów i usług (dalej: ustawa o VAT) są identyczne:

Art. 2 (ustawy o PIT)

1.Przepisów ustawy nie stosuje się do:

4)przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy;

Art. 6 (ustawy o VAT)

Przepisów ustawy nie stosuje się do:

  1. transakcji zbycia przedsiębiorstwa lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa;
  2. czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.
  3. (uchylony)

Przepisy te wymagają szczegółowego omówienia. Otóż zasadą w prawie (nie tylko polskim) jest, iż ustawodawca nie rości sobie podatkowych praw do takich kategorii przychodu i obrotu, które są powiązane z zachowaniami lub działalnością niepożądanymi z ogólnospołecznego punktu widzenia. W jednym z pierwszych wyroków poświęconych tej problematyce Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że do takich czynności należą w szczególności: „czynności takie jak kradzież, stręczycielstwo, prostytucja, a więc czynności stanowiące czyny zabronione, jak również czynności nieważne bezwzględnie” (wyrok z 23 listopada 1999 r., SA/Rz 1066/98).

Rozważania te rozwinięto w wyrokach WSA w Warszawie z 15 lutego 2008 r. (III SA/Wa 927/07) oraz 15 lipca 2009 r. (III SA/Wa 100/09), w których uznano, iż przedmiotem prawnie skutecznej umowy „nie mogą być zachowania, które ze swej istoty są sprzeczne z prawami przyrody, ustawą lub zasadami współżycia społecznego i w konsekwencji w ogóle nie mogą być określone w treści ważnej i wywołującej zamierzone skutki umowy. Chodzi więc o czynności, które w żadnych okolicznościach i warunkach, jakie przepisy prawa przewidują dla zawarcia wolnej od wad i korzystającej z ochrony prawnej umowy, nie mogą być przedmiotem stosunku prawnego. Jest to wyłączenie o charakterze przedmiotowym, które polega na tym, iż dana czynność nie może być nawet hipotetycznym przedmiotem stosunku cywilnoprawnego”. Stanowisko to zostało potwierdzone również w najnowszym orzecznictwie sądowo administracyjnym, w szczególności w wydanym przez WSA w Krakowie w dniu 23 kwietnia 2013 r. wyroku (sygn. I SA/Kr 568/13):

Istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest zatem, jak słusznie podnosi podatnik, wyłączenie, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, którym objęto przychody wynikające z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. W orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się, że do czynności takich należy niewątpliwie świadczenie usług w obszarze prostytucji (nierządu, usług towarzyskich), które nie są wprawdzie prawnie zakazane, ale nie stanowią także przedmiotu zgodnego z prawem, zasługującego na ochronę prawną obrotu cywilnego, prawnie znaczącego dla opodatkowania na podstawie ustawy podatkowej - tak cytowane wyżej orzeczenie NSA z dnia 23 grudnia 2008 r., wyrok NSA z dnia 24 sierpnia 2010 r., sygn. akt II FSK 604/09, LEX nr 745761, czy wyrok NSA z dnia 14 stycznia 2010 r., sygn. akt II FSK 1301/08 dostępny w CBOSA. Przychody z prostytucji zatem, jako nieobjęte zakresem przedmiotowym ustawy podatkowej, nie podlegają tym samym w Polsce opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.

W świetle powyższych orzeczeń kluczowe staje się ustalenie, jaką należy przyjąć definicję „prostytucji” dla celów podatkowych oraz czy usługi wirtualnego seksu, świadczone przez Wnioskodawczynię mogą być zakwalifikowane jako usługi polegające na prostytuowaniu się i z tego względu usługi takie nie będą podlegały opodatkowaniu podatkiem PIT i VAT.

Otóż część doktryny definiuje prostytutkę jako osobę, która zaspokaja potrzeby seksualne przypadkowych partnerów w zamian za pieniądze lub inne dobra materialne i bez zaangażowania uczuciowego, z ograniczonym prawem wyboru klienta - partnera seksualnego (Jasińska, Proces..., s. 9). Według Antoniszyna i Marka: „Prostytutką jest osoba, która stale lub dorywczo uprawia proceder polegający na świadczeniu usług seksualnych w dowolnej formie w zamian za korzyści materialne, które stanowią decydujący motyw jej działania” (Antoniszyn, Marek, Prostytucja..., s. 6). W doktrynie zauważa się, że zawodowe uprawianie prostytucji nie jest konieczne, aby uznać daną osobę za prostytutkę; możliwa jest bowiem tzw. prostytucja okolicznościowa (Manowce..., red. Imieliński, s. 15). Nie budzi wątpliwości, że prostytucję mogą uprawiać zarówno kobieta, jak i mężczyzna.

Warto jeszcze zauważyć, iż na gruncie definicji zawartej w Encyklopedii Socjologii, prostytucję rozumie się jako „zachowania polegające na odpłatnym świadczeniu usług seksualnych” (za: Encyklopedia Socjologii, t. 3, Warszawa 2000, s. 94). Wreszcie, zdaniem P. Czarneckiego przez prostytucję należy rozumieć postępowanie polegające na sprzedawaniu lub wypożyczaniu własnego ciała innym osobom w celu osiągnięcia przez te osoby satysfakcji seksualnej. W zakres tego pojęcia wchodzi zatem także tzw. „sponsoring” (w: P. Czarnecki, Dylematy etyczne współczesność, Wyd. Difin, Warszawa 2008). Wreszcie, trzeba wyraźnie zaznaczyć, że również w doktrynie prawniczej dostrzega się ewolucję pojęcia prostytucji, zgodnie z wykładnią rozszerzającą:

Jest jeszcze jedna nowość w obecnej regulacji kodeksowej, na którą należy zwrócić również uwagę, otóż ustawodawca dopiero w kodeksie karnym z 1997 r. wprowadził termin „prostytucja”. W poprzednich regulacjach posługiwał się pojęciem „nierząd”. Zakres znaczeniowy niemniej jednak nie uległ zmianie. „Prostytucja” i „nierząd” są synonimami, na co już w latach 70. XX wieku zwracano uwagę w doktrynie. Dawniej kobietę, która zajmowała się nierządem, nazywano nierządnicą, obecnie zaś osobę taką określa się mianem prostytutki czy osoby świadczącej usługi seksualne. Szczególnie to ostatnie określenie dodaje prostytucji „estetyki” i sprawia, że myśli się o niej jak o prawnie uznawanym zawodzie. Czy jest jakaś różnica między tym, co robi prostytutka, a tym, co dawniej robiła nierządnica... Raczej nie; jedynie postęp cywilizacyjny daje współczesnej kobiecie lekkich obyczajów większe możliwości wykonywania swojego quasi-zawodu (np. sekstelefon, ogłoszenia w internecie). Nie ulega więc zmianie treść, ewoluuje jedynie sam termin, zgodnie ze współczesnymi trendami, (za: J. Filipkowska, Sąd Rejonowy w Wyszkowie, Przestępstwo zmuszania do prostytucji w świetle prawa karnego materialnego i statystyki kryminalnej).

Podsumowując, zdaniem Wnioskodawczyni najwłaściwsza jest definicja i charakterystyka prostytucji zaproponowana przez I. Blocha, w myśl której prostytucja to „forma pozamałżeńskich stosunków płciowych, odznaczających się tym, że prostytuująca się jednostka, mniej lub bardziej bez wyboru, oddaje się nieokreślonej liczbie osób, jawnie i notorycznie, rzadko bez zapłaty, na ogół w formie zawodowego sprzedawania się w celu odbywania stosunków seksualnych lub innych zachowań tego rodzaju albo w celu dostarczania jakichś podniet dających zadowolenie seksualne i w rezultacie tego zawodowego uprawiania nierządu staje się określonym, stałym typem” (za: M. Jasińska, Proces społecznego wykolejenia młodocianych dziewcząt, PWN, Warszawa 1967, s. 225).

Z tego względu, zdaniem Wnioskodawczyni, usługi świadczone przez nią niewątpliwie spełniają definicję prostytucji. Usługi te po pierwsze mają niewątpliwie charakter seksualny, albowiem dążą do zaspokojenia określonych potrzeb seksualnych klientów i mogą być wykonane wyłączne poprzez oddanie swojego ciała do dyspozycji klientów. Klienci ci mogą wydawać w ramach prostytucji polecenia Wnioskodawczyni, aby dokonała ona odpowiednich czynności przed kamerą. W czasie stosunku wirtualnego klient może wydawać Wnioskodawczyni tak, jakby posiadał nad nią całkowitą kontrolę. Wnioskodawczyni w czasie tzw. cyberstosunku podporządkowuje się swojemu klientowi i wykonuje w miarę możliwości wszelkie rozkazywane jej czynności. Dzięki temu klienci zaspokajają swój popęd seksualny. Istotne jest również, że usługi te świadczone są przez Wnioskodawczynię indywidualnie, a więc w ramach świadczonych usług dostęp do obrazu z kamerki Wnioskodawczyni ma wyłącznie jeden klient. Nikt inny nie ma w tym czasie dostępu do obrazu z kamerki internetowej Wnioskodawczyni. Kolejną istotną przesłanką, która w opisywanym stanie faktycznym jest przez Wnioskodawczynię spełniona, jest odpłatność usług. Wnioskodawczyni pobiera od klientów wynagrodzenie według umówionych stawek, w formie przelewu na rachunek bankowy. Zatem w ocenie Wnioskodawczyni, świadczone przez nią usługi mają niewątpliwie charakter usług seksualnych.

Usługi takie nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy i tym samym nie mogą podlegać opodatkowaniu. Po pierwsze dlatego, gdyż umowa o świadczenie usług seksualnych nigdy nie będzie ważną umową na gruncie prawa cywilnego. Wynika to z faktu, iż umowa taka byłaby sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 par. 2 kodeksu cywilnego). Po drugie z uwagi na fakt, iż państwo polskie nie może pobierać podatków z tytułu nierządu. Podkreślić więc należy, że Skarb Państwa nie może czerpać korzyści w postaci daniny publicznej z uprawiania prostytucji przez podatników gdyż jest to w świetle art. 204 § 2 Kodeksu karnego zabronione.

Warto tutaj wskazać, iż znaczenie słowa prostytucja nie jest zawężone jedynie do odbywania stosunków płciowych, obejmuje ono bowiem także świadczeń innych usług o charakterze seksualnym w zamian za pieniądze lub korzyści (taką definicję znajdziemy np. w Wikipedii: ...

Cyt. „Prostytucja - sprzedaż usług seksualnych (najczęściej: odbywanie stosunków płciowych) za pieniądze lub inny rodzaj zapłaty” - użyto słowa „najczęściej” tak więc w tej definicji stosunek seksualny fizyczny nie jest regułą, cyt. „Obecnie pod pojęciem prostytucja rozumie się oddawanie, w celach zarobkowych, swojego ciała do dyspozycji innej osoby, by zaspokoić jej seksualne potrzeby.

Podczas wirtualnego seksu na komunikatorach dochodzi do oddania ciała Wnioskodawczyni do dyspozycji innej osoby, aby zaspokoić jej potrzeby seksualne.

Dodatkowo, trzeba zwrócić uwagę, iż kobiety, które spotykają się realnie z klientami, oferując seks usług, nie zawsze uprawiają normalny fizyczny seks z każdym klientem. Istnieje bowiem szereg dewiacji seksualnych, fetysze, gdzie np. mężczyzna do zaspokojenia seksualnego potrzebuje np. tylko widoku gołych stóp czy części bielizny, upokarzania przez nagą kobietę lub kierowania jej masturbacją. Nikt nie ma wątpliwości, iż kobiety wykonujące na życzenie mężczyzn tego typu czynności (gdzie nie dochodzi do bezpośredniego stosunku płciowego) są prostytutkami, a takie czynności nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.

Tak więc tzw. seks przez kamerkę internetową jest kolejną formą prostytucji. Istota jest zawsze taka sama - zaspokojenie potrzeb seksualnych klienta bez zaangażowania uczuciowego, za pieniądze. Natomiast kamerka internetowa jest jedynie środkiem do realizacji tego celu i o uznaniu czegoś za prostytucję decyduje rzeczywisty charakter i cel świadczonej usługi, a nie środek techniczny, który służy do jej świadczenia.

Warto tutaj powołać artykuł J. Filipkowskiej, sędzi Sądu Rejonowego w Wyszkowie pt. „Przestępstwo zmuszania do prostytucji w świetle prawa karnego materialnego i statystyki kryminalnej”, opublikowany na stronie Kwartalnika Kadry Kierowniczej Policji, http://www.wspol.edu.pl/kwartalnikpolicja/index.php/2007-rok-archiwum-61/24-policja-32007/77-filipkowska

Autorka pisze: Czy jest jakaś różnica między tym, co robi prostytutka, a tym, co dawniej robiła nierządnica... Raczej nie; jedynie postęp cywilizacyjny daje współczesnej kobiecie lekkich obyczajów większe możliwości wykonywania swojego quasi-zawodu (np. sekstelefon, ogłoszenia w internecie). Nie ulega więc zmianie treść, ewoluuje jedynie sam termin, zgodnie ze współczesnymi trendami.” A więc skoro seks - telefon to forma prostytucji, to seks-kamerka z pewnością także. W pierwszym wypadku mamy wszak tylko kontakt dźwiękowy, w drugim kontakt wzrokowy i dźwiękowy, a „podporządkowanie” prostytutki klientowi jest w drugim wypadku zdecydowanie większe.

W świetle obowiązującego stanu prawnego stanowisko Wnioskodawczyni w sprawie oceny prawnej przedstawionego zdarzenia przyszłego w zakresie podatku od towarów i usług jest nieprawidłowe.

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.), zwanej dalej ustawą lub ustawą o VAT, opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług, podlegają odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju.

Przez dostawę towarów, stosownie do art. 7 ust. 1 ustawy, rozumie się przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel (...).

W myśl art. 8 ust. 1 ustawy, przez świadczenie usług, o którym mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, rozumie się każde świadczenie na rzecz osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, które nie stanowi dostawy towarów w rozumieniu art. 7 (...).

W tym miejscu wskazać należy, że w polskim systemie prawnym nie istnieje legalna definicja prostytucji. Zgodnie z definicją zawartą w Słowniku Języka Polskiego (Polskie Wydawnictwo Naukowe PWN), prostytucja to uprawianie seksu za pieniądze. Ponadto w literaturze przedmiotu istnieje bardzo wiele określeń dla zjawiska prostytucji, o czym świadczą liczne i bardzo różnorodne definicje. Termin „prostytucja” wywodzi się z języka łacińskiego od słowa prostitutio i oznacza nierząd uprawiany w celu osiągnięcia zysku. Według niektórych autorów, termin ten pochodzi również od łacińskiego czasownika prostare oznaczającego „stać przed czymś”, „wystawać”, „ofiarowywać się na sprzedaż”.

Jedną z takich definicji przytoczyła Wnioskodawczyni w myśl, której „pod pojęciem prostytucja rozumie się oddawanie, w celach zarobkowych, swojego ciała do dyspozycji innej osoby, by zaspokoić jej seksualne potrzeby”.

Z opisu sprawy wynika, że Wnioskodawczyni zajmuje się tzw. wirtualną prostytucją (wirtualnym seksem). Polega ona na tym, że jej klient określa czas wykonywania usługi seksualnej i płaci Wnioskodawczyni wynagrodzenie, a następnie Wnioskodawczyni łączy się z nim poprzez Internet przy użyciu kamery internetowej w ustalonym przez strony terminie. Wnioskodawczyni i klient mają w tym czasie kontakt wizualny przez kamerę oraz mikrofon. Klient może na bieżąco i w zależności od swoich potrzeb kierować tym, co Wnioskodawczyni ma zrobić lub mówić, czy i jakie dźwięki ma z siebie wydawać, mówić, wymieniając komendy i polecenia. Wnioskodawczyni przez ustalony wcześniej i opłacony czas jest do pełnej dyspozycji klienta i wykonuje ona jego zachcianki, tyle że na odległość. Czynności Wnioskodawczyni nastawione są na zaspokojenie popędu seksualnego klienta.

W kontekście ww. opisu sprawy istnieją poważne wątpliwości co do tego, że wykonując określone czynności wirtualnie, wyłącznie drogą elektroniczną, a więc bez możliwości kontaktu fizycznego, Wnioskodawczyni rzeczywiście „oddaje swoje ciało do dyspozycji innej osoby”.

Pomiędzy Wnioskodawczynią a jej klientami nie dochodzi do kontaktu fizycznego (cielesnego), lecz wyłącznie wirtualnego. Ponadto z cyt. wyżej definicji prostytucji wynika, że prostytutka oddaje własne ciało do dyspozycji innych osób, w celu osiągnięcia przez nie zaspokojenia seksualnego. Natomiast w sytuacji przedstawionej we wniosku, Wnioskodawczyni nie oddaje własnego ciała do dyspozycji innych osób, lecz tylko je prezentuje na ekranie monitora komputerowego innej osobie (zgodnie z wolą i w sposób wskazany przez klienta) i niekoniecznie w celu zaspokojenia seksualnego. Czynności które wykonuje przed kamerką internetową stanowią elementy przedstawienia, którego reżyserem jest klient. Zatem sfera seksualna tych czynności jest bardzo umowna, nikt nikogo nie dotyka (nie ma takiej możliwości), a wszystko rozgrywa się wirtualnie – w cyberprzestrzeni, miedzy przepływającymi przez internet bitami.

Jednakże kwestia kwalifikacji na gruncie VAT czynności opisanych we wniosku ma znaczenie drugorzędne. Dla oceny, czy określonego rodzaju czynności mogą być przedmiotem opodatkowania podatkiem VAT, bez znaczenia jest ich zakwalifikowanie jako prostytucji bądź czynności innego rodzaju; konieczna jest natomiast ocena, czy czynności te mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.

Zgodnie z art. 6 pkt 2 ustawy o VAT przepisów ustawy nie stosuje się do czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.

O nieważności czynności prawnych sprzecznych z zasadami współżycia społecznego stanowi art. 58 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z2014 r., poz. 121 ze zm.), zgodnie z którym nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

W literaturze przedmiotu wskazuje się, że: „Przykładami czynności prawnych sprzecznych z zasadami współżycia społecznego mogą być jak się wydaje (...) czynności sprzeczne z panującymi poglądami dotyczącymi sfery seksualności. Chodzi tu przede wszystkim o umowy ułatwiające prostytucję i związane z komercjalnym wykorzystaniem sfery seksualnej (por. np. R. Trzaskowski, Granice swobody..., s. 433). Odnośnie do umowy z prostytutką wydaje się jednak, iż czynność ta staje się podstawą zachowania świadczeń przez prostytutkę (klient nie ma tu condictio sine causa), a nawet źródłem roszczenia o zapłatę. Jest to więc raczej umowa jednostronnie zobowiązująca albo umowa, która staje się ważna po wykonaniu usługi. Pogląd, że umowy te są nieważne i nawet po wykonaniu nie rodzą roszczenia o zapłatę, natomiast istnieje tu kondykcja, oparty jest na swoistej prawniczej hipokryzji, oderwanej od rzeczywistości społecznej. Nieważne będą inne umowy odnoszące się do życia intymnego człowieka, np. zobowiązanie, że ktoś nie będzie przyjmował środków antykoncepcyjnych (por. Z. Radwański (w:) System Prawa Prywatnego, t. 2, s. 250), że powstrzyma się od kontaktów seksualnych itd.”(P. Księżak, Komentarz do art. 58 Kodeksu cywilnego, LEX)

W kontekście powyższego stwierdzić należy, że w odniesieniu do umowy z prostytutką nie musi zachodzić sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (tym samym nie zachodziłaby nieważność czynności prawnej), pogląd Wnioskodawczyni, że opisane we wniosku czynności, są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i tym samym nigdy nie będą mogły być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, jest chybiony (tym bardziej, że jak wyjaśniono powyżej, czynności opisane we wniosku o wydanie interpretacji nie można zakwalifikować jako prostytucję).

W doktrynie wskazuje się, że „Artykuł 58 § 2 k.c. należy rozumieć jako odnoszący się do prawa słusznego ustalanego ad hoc przez sąd rozpoznający sprawę. Mamy tu do czynienia z klauzulą generalną odwołującą się do rozsądku, przyzwoitości i dobrego smaku sędziego bez sprecyzowanej a priori treści. Zakres czynności sprzecznych z zasadami współżycia społecznego jest zatem nieokreślony i zmienny, jak zmienne jest środowisko społeczne, w którym czynności prawne, a następnie ich ocena aksjologiczna są dokonywane. Jak ujął to SN w uzasadnieniu uchwały z dnia 29 września 1987 r., III CZP 51/87, OSNC 1989, nr 1, poz. 14, jest to „zagadnienie kontekstu faktycznego, tj. okoliczności konkretnego wypadku, i jakakolwiek próba uogólnień adekwatnych do każdej sytuacji z góry byłaby skazana na niepowodzenie”. Mówiąc krótko: o czym nie da się powiedzieć, o tym trzeba milczeć.”.

Ponadto szczególną uwagę należy zwrócić na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które również potwierdza, że czynności jak opisane we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej powinny podlegać opodatkowaniu podatkiem VAT.

W dotychczasowym orzecznictwie TSUE tylko w dwóch przypadkach stwierdził, że pewne czynności są wyłączone z opodatkowania podatkiem VAT. Po pierwsze, opodatkowaniu nie podlega nielegalny import narkotyków do Wspólnoty – sprawa 294/82 Einberger. Po drugie, poza zakresem opodatkowania podatkiem VAT pozostaje przywóz na terytorium Unii fałszywych pieniędzy – sprawa 343/89 Witzemann.

Z orzecznictwa TSUE można wyprowadzić wniosek, że zakwalifikowanie danej czynności jako nieopodatkowanej na gruncie podatku VAT wymaga stwierdzenia, że owo zachowanie jest zabronione we wszystkich państwach członkowskich. Za okoliczność wskazującą na spełnienie tej przesłanki uznać należy istnienie umów międzynarodowych, które zobowiązują państwa członkowskie do zwalczania określonych rodzajów niepożądanej działalności.

W tym kontekście wskazać należy, że opisane we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej czynności nie są zabronione (w szczególności na podstawie stosownych umów międzynarodowych). Tym samym nie zachodzi wobec nich wskazywana przez TSUE w powołanych wyrokach przesłanka uzasadniająca wyłącznie określonych czynności spod opodatkowania VAT.

Wskazać też należy, że w swoich orzeczeniach TSUE uznał, że co do zasady opodatkowaniu podlegają takie czynności jak handel podrobionymi kosmetykami (sprawa C-3/97 Goodwin i inni), czy też import i dostawa przemyconego alkoholu (sprawa C-455/98 Salumets i inni). TSUE wywiódł zasadę opodatkowania tych czynności z zasady neutralności podatkowej oraz z zasady unikania jakichkolwiek zakłóceń konkurencji. W przypadku tych czynności nie można wprowadzać rozróżnienia pomiędzy czynnościami zgodnymi i niezgodnymi z prawem.

Tezy te TSUE powtórzył w pkt 49 orzeczenia w sprawach połączonych C-354/03, C-355/03 i C-484/03 Optigen i inni, gdzie stwierdził: „(...) zasada neutralności podatkowej sprzeciwia się powszechnemu zróżnicowaniu między transakcjami legalnymi a nielegalnymi. Wynika z tego, że sama kwalifikacja zachowania jako karalnego nie powoduje wyłączenia z opodatkowania. Wyłączenie takie ma miejsce jedynie w specyficznych sytuacjach, w których ze względu na szczególne cechy określonych towarów lub określonych usług wykluczona jest konkurencja między sektorem legalnym a nielegalnym (...).”.

Opodatkowaniu powinny zatem podlegać czynności, które co prawda są niezgodne z prawem, ale mogłyby być dokonane jako legalne. W kontekście powyższego należy również zauważyć, że w przedmiotowej sprawie istnieje ryzyko naruszenia zasad konkurencji – w przypadku świadczenia omawianych usług transgranicznie.

Interpretując zatem art. 6 pkt 2 ustawy o VAT przy zastosowaniu wykładni prounijnej uwzględniającej wypracowane w tym zakresie orzecznictwo TSUE, należy uznać, że przedmiotowe czynności podlegają opodatkowaniu (stosuje się wobec nich przepisy ustawy o VAT).

W świetle powyższego nie można zgodzić się z Wnioskodawczynią, która podkreśla w sprawie rolę postępu technicznego. Aspekt postępu, możliwość wykorzystywania nowych środków przekazu nie może przesądzać (być decydujące) w postrzeganiu danej czynności jako nielegalnej, sprzecznej z zasadami współżycia społecznego, tym samym w postrzeganiu jej jako czynności nie mogącej być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.

W ocenie tut. organu, nie można – jak to wynika ze stanowiska własnego Wnioskodawczyni – a priori założyć, że w odniesieniu do wykonywanych przez nią czynności będzie zachodziła sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (a tym samym nieważność czynności prawnej), gdyż w praktyce o takiej nieważności będzie decydować sąd, uwzględniając okoliczności konkretnego przypadku.

Zatem opisana we wniosku usługa świadczona przez Wnioskodawczynię nie jest czynnością, która nie może być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, niepodlegającą opodatkowaniu podatkiem VAT. Tym samym zastosowanie znajdzie przepis art. 5 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy o VAT.

Wobec powyższego stanowisko Wnioskodawczyni jest nieprawidłowe.

Interpretacja dotyczy zdarzenia przyszłego przedstawionego przez Wnioskodawczynię i stanu prawnego obowiązującego w dniu wydania interpretacji.

Ocena prawna stanowiska Wnioskodawczyni w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych zawarta jest w odrębnym rozstrzygnięciu.

Stronie przysługuje prawo do wniesienia skargi na niniejszą interpretację przepisów prawa podatkowego z powodu jej niezgodności z prawem. Skargę wnosi się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 44-101 Gliwice, po uprzednim wezwaniu na piśmie organu, który wydał interpretację w terminie 14 dni od dnia, w którym skarżący dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o jej wydaniu – do usunięcia naruszenia prawa (art. 52 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.). Skargę do WSA wnosi się (w dwóch egzemplarzach – art. 47 ww. ustawy) w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia odpowiedzi organu na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, a jeżeli organ nie udzielił odpowiedzi na wezwanie, w terminie sześćdziesięciu dni od dnia wniesienia tego wezwania (art. 53 § 2 ww. ustawy). Skargę wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie lub bezczynność są przedmiotem skargi (art. 54 § 1 ww. ustawy) na adres: Izba Skarbowa w Katowicach, Biuro Krajowej Informacji Podatkowej w Bielsku-Białej, ul. Traugutta 2a, 43-300 Bielsko-Biała.

Dodatkowe interpretacje podatkowe i orzeczenia

Dokumenty dotyczące poruszonych zagadnień:

świadczenie usług
ILPP1/443-807/14-2/JSK | Interpretacja indywidualna

© 2011-2016 Interpretacje.org
StrukturaWybrane zagadnieniaSerwis
Działy przedmiotowe
Komentarze podatkowe
Najnowsze interpretacje
Aport
Gmina
Koszty uzyskania przychodów
Najem
Nieruchomości
Obowiązek podatkowy
Odszkodowania
Pracownik
Prawo do odliczenia
Projekt
Przedsiębiorstwa
Przychód
Różnice kursowe
Sprzedaż
Stawki podatku
Świadczenie usług
Udział
Zwolnienia przedmiotowe
Aktualności
Informacje o serwisie
Kanały RSS
Reklama w serwisie
Serwis zawiera interpretacje podatkowe publikowane przez Ministerstwo Finansów, na które składają się: interpretacje indywidualne oraz interpretacje ogólne wydane na podstawie art. 14a oraz art. 14b ustawy z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tj. Dz. U. z 2005 r. Nr 8 poz. 60 ze zm.), jak również informacje o zakresie stosowania przepisów prawa podatkowego (interpretacje podatkowe wydane na podstawie przepisów obowiązujących przed 1 lipca 2007 r.), a także wybrane orzeczenia dotyczące problematyki podatkowej.